Arkada - Lidia Bąk

40-lat firmy KLER

Dodano: 24-11-2013

Kiedy byłem pełnym marzeń chłopakiem, spotkałem na swojej drodze człowieka, który dał mi szansę, uwierzył we mnie, bezinteresownie pomógł. Dlatego dziś, po 40 latach istnienia mojej firmy, zdecydowałem się założyć fundację, by spłacić przed laty zaciągnięte zobowiązanie. By wspierać młodych, utalentowanych, by im pomóc osiągnąć sukces. Ktoś kiedyś dał mi szansę. Dziś moja kolej. Podzielimy się sukcesem  - Piotr Kler

 

Moje dzieciństwo nie należało do łatwych. Wiedziałem, że nie mogę na nikogo liczyć. Dziesięć palców – to był mój cały majątek. Ale spotkałem na swojej drodze Mistrza Aptykę który włożył w moje ręce narzędzia, w głowę tapicerski fach a w serce nadzieję. Te dary zaprowadziły mnie tu gdzie jestem dziś. 

 

 

Piotr Kler jest przykładem człowieka który swoją ciężką pracą, zamiłowniem do tego co robi i pasją z jaką wykonuje swoje obowiązki - potrafił stworzyć markę znaną na całym świecie. Jak wyglądała droga którą Piotr Kler dotarł na szczyt, możecie poznać w zakładce Historia założyciela firmy KLER.  Dziś Kler to spółka z systemem zarządzania jakością i obrotami grubo ponad 160 mln zł rocznie. Okres największego rozwoju przypadł na lata 90. Wtedy Kler rok do roku o 50% zwiększał produkcję. Dziś jest jednym z niewielu przedsiębiorstw w Polsce, które produkty rozprowadza tylko w ramach własnej sieci dystrybucji. Ma w kraju 34 własne salony i dwóch sprawdzonych partnerów zewnętrznych.  Mebli KLER nie ma tylko w Australii. Jest obecny na wszystkich pozostałych kontynentach. Teraz Piotr Kler założył Fundację aby móc dzielić się zdobytym doświadczeniem i pomagać innym odnieść zasłużony sukces.

 

 

Bo sukces zobowiązuje, a dobro jest po to by się nim dzielić i je pomnażać – dodaje Piotr Kler.

 

5 listopada br. miałam ogromny zaszczyt uczestniczyć w Koncercie Fundacji Piotra Klera z okazji 40-lecia firmy KLER. To było dla mnie ogromne przeżycie uczestniczyć na żywo w koncercie laureatów i pierwszych zdobywców stypendium fundacji. Uroczystośc ta miała miejsce w Studiu Koncertowym S1 im. Witolda Lutosławskiego w Warszawie. Wieczór ten na długo zachowam w pamięci jako świdectwo iż pasja, trud i konsekwentność w dążeniu do celu - zostanie doceniona ! Obaj młodzi pianiści Łukasz Mikołajczyk i Gracjan Szymczak - pierwsi zdobywcy stypendium Fundacji Piotra Klera, są tego przykładem.

 

 

Dlaczego akurat młodzi pianiści ?

Nie dlatego, że Piotr Kler jest zagorzałym melomanem, choć z przyjemnością słucha muzyki klasycznej, lubi ją i ceni. Ale przede wszystkim znalazł tu wiele analogii do historii swojej i swojej firmy. Pierwsza rzecz to zamiłowanie do perfekcji i dbałość o każdy szczegół, które wyznaczyły kierunek rozwoju firmy Piotra Klera i stały się jej znakiem rozpoznawczym. A to przecież nieustanne dążenie do ideału i doskonalenie umiejętności jest sensem wielogodzinnych, często mozolnych ćwiczeń pianistów. Po drugie przez te wszystkie lata nie było ani jednego mebla, w którego tworzenie Piotr Kler nie byłby zaangażowany osobiście. Praca zawsze pozwalała mu wyrazić siebie. Czyż nie to samo można powiedzieć o pianistach poszukujących własnej interpretacji dzieła, swojego wkładu autorskiego? W końcu w jednym i drugim przypadku efekt końcowy firmowany jest własnym nazwiskiem.  Co jeszcze łączy założyciela Fundacji i jej pierwszych stypendystów? Pasja do tego, co się robi. Talent, zdolności i osobiste predyspozycje pozwalające realizować wybraną drogę. Dyscyplina i konsekwencja w dążeniu do celu. Nieprzypadkowym wyborem jest też muzyka klasyczna – ponadczasowa, zawsze aktualna, szlachetna. Muzyka, która przeszła próbę czasu. Po prostu dobra.

„Wiem jak się robi dobre meble – mówi Piotr Kler – 40 lat doświadczenia ma swoją wagę. Mody przemijają, ale poczucie smaku i elegancja trwają i zostają. Na dobre.”

 I wreszcie argument ostatni – co do kolejności, ale nie co do znaczenia. W firmie Kler podstawą jest ręczna robota. Czyż nie to samo można powiedzieć o pianistach ? :)

 

Fragmenty tekstu i zdjęcia, zaczerpnięte z www.KLER.pl